(77kB)

Tłumacz - postać XXI wieku



Gazeta Wyborcza   Ryszard Kapuściński

Tłumacz - postać XXI wieku 1/2

Przekładając tekst, otwieramy Innym nowy świat, tłumaczymy go, a tłumacząc - przybliżamy, pozwalamy w nim przebywać, uczynić go cząstką naszego osobistego doświadczenia.

Kiedy otrzymałem propozycję przygotowania i wygłoszenia tego wykładu, ogarnęły mnie wątpliwości i obawy. Nie jestem bowiem zawodowym tłumaczem i nie mam w tej dziedzinie ani doświadczenia, ani dorobku. Nie jestem również badaczem ani teoretykiem literatury czy znawcą bogatej i złożonej sztuki przekładu.

Jeżeli jednak ośmielam się wystąpić tu przed Państwem, to aby powiedzieć, że jesteśmy w tej chwili, w tej właśnie chwili, świadkami narodzin nowej roli i nowego miejsca tłumaczki i tłumacza w świecie, w kulturze i w literaturze współczesnej. Być może nie zawsze to jeszcze dostrzegamy i odczuwamy, ale moment jest istotny i zasługuje na uwagę.

(((
Tradycyjnie, miejsce tłumacza w hierarchii literackiej było odległe, a tłumacze często - nieznani, ich nazwiska pomijane lub ograniczone do inicjałów czy zastępowane pseudonimami. Poza wyjątkami niewiele albo nic nie wiemy o tych, którzy - tłumacząc - przechowali dla nas wielki dorobek literatury starożytnej, a później - średniowiecznej, czy przyswoili nam bogate dziedzictwo literatur pozaeuropejskich. Ba, pamiętamy przecież książki drukowane w XIX, a nawet i XX wieku, w których nie można znaleźć nazwiska tłumaczki czy tłumacza, a nie chodzi tu wcale o literaturę bulwarową czy jarmarczną, lecz ważne pozycje literackie czy naukowe.

Ten stan zaczął zmieniać się na lepsze w ostatnich dekadach minionego stulecia, a już w końcowych latach XX wieku zaczyna ulegać radykalnej i pomyślnej zmianie w rezultacie kilku występujących jednocześnie czynników:

•  po pierwsze - kończy się zimna wojna, która na pół wieku zamroziła sytuację na świecie, utrudniając albo nawet uniemożliwiając stosunki między krajami i kulturami, w tym - między językami. Otóż po jej zakończeniu świat stał się bardziej otwarty, bardziej demokratyczny. Zwiększyła się szansa wzajemnego zbliżenia i poznania, dialogu, rozmowy, wymiany zdań i opinii. Wszyscy jednak szybko zorientowali się, że ta szansa nie będzie wykorzystana bez obecności i pośrednictwa kogoś, kto przetłumaczy słowa i myśli jednego języka na drugi, inny - a więc bez tłumaczy. Obecność tłumacza, tj. kogoś, kto przełoży czy to rozmowę, czy też tekst, staje się warunkiem istnienia i współżycia wspólnoty ludzkiej - rodziny człowieczej;

•  drugi czynnik - otóż to wspomniane wyżej nowe otwarcie świata pozwoliło lepiej zobaczyć i odczuć jego różnorodność i złożoność, a zwłaszcza - jego wielokulturowość (a tym samym i wielojęzyczność). Oczywiście od dawna, od czasów biblijnych, od czasów wieży Babel, wiedziano o tym i borykano się z tym problemem, ale teraz, u schyłku XX wieku, rodzi się świadomość powszechna, świadomość planetarna tej wielokulturowości i wielojęzyczności rodzaju ludzkiego.

Dane są oszałamiające - na początku XX wieku mieliśmy ponad sześć tysięcy języków na świecie, ponad dwa tysiące w samej tylko Afryce, gdzie każde plemię, a często i pojedyncze wioski mówią odrębnym językiem. Dlaczego? Dlaczego jedna i ta sama rzecz, np. drzewo, mają dziesiątki, nawet setkę różnych nazw - od wielu już lat zastanawiają się językoznawcy.

To zdumiewające pomieszanie języków nie jest jednak - według Biblii - symbolem bogactwa wyobraźni człowieka, lecz zesłaną na niego karą, rodzajem uwięzienia, które go izoluje i ogranicza. Ów stan oddzielenia i odosobnienia przeżywają nie tylko poszczególni ludzie, ale znajdują się w nim całe społeczności i narody mówiące różnymi językami. A ta niemożność, ten brak komunikacji, ma swoje skutki nie tylko natury lingwistycznej, ale i psychologicznej, a często i politycznej. Wystarczy, że ktoś nie zna mojego języka, a już uważam go za gorszego, niższego, godnego pogardy. Tak właśnie było w starożytnej Grecji. Dla ówczesnego Greka ktoś, kto nie mówił jego językiem, był - barbaros, tzn. kimś, kto wydawał niezrozumiały bełkot, bredził jak szaleniec. A szaleniec może być groźny, agresywny.

Oto jak nieznajomość języka może stać się źródłem lęku, strachu, wrogości, a w następstwie - wręcz wojny. Ileż zresztą w historii było konfliktów i wojen językowych, ileż tragedii, ofiar i zniszczeń! Ale i odwrotnie - znać język Innego to szansa, aby się z nim porozumieć, nawiązać rozmowę, dialog i współpracę.
(((

We wszystkich wymienionych tu sytuacjach widzimy, jaką wagę i doniosłość ma komunikacja międzyjęzykowa i wynikająca stąd rola tłumacza, rola kulturowo i społecznie przekraczająca i przewyższająca samo proste wykonywanie zadań i obowiązków profesjonalisty.

A jednak mimo fundamentalnego znaczenia, jakie w komunikacji międzyludzkiej ma wzajemnie rozumienie swoich języków, uderza, ile czasu, ile lat, ile - nieraz - wieków upływało między powstaniem oryginału jakiegoś dzieła a jego przekładem, choć mogło tu chodzić o utwory sąsiadujących ze sobą ludów i kultur.

Tak było np. z Koranem - świętą księgą muzułmanów, z którymi Europa miała styczność już od VII wieku. Ale dopiero w tysiąc lat później ukazują się pierwsze europejskie (łaciński i angielski) przekłady Koranu. A więc przez całe tysiąclecie Europa graniczy i współistnieje z cywilizacją, nie znając podstawowego klucza do jej zrozumienia - jakim jest właśnie Koran - i nawet nie czyniąc większych wysiłków, aby go posiąść. Jakże to się w naszych czasach zmieniło, jakże taka przepastna zwłoka wydaje się niemożliwa!

A teraz, współcześnie, dzisiaj, temu otwarciu świata, większemu udostępnieniu świata, oraz owej budzącej się powszechnie świadomości jego wielokulturowości, a tym samym i jego wielojęzyczności, towarzyszy wielka rewolucja komunikacyjna, przewrót elektroniczny stwarzający szansę szybkiego i bardziej powszechnego zbliżenia, kontaktu międzyludzkiego. I tu także, jak i w poprzednich wypadkach, na plan pierwszy wysuwa się postać tłumacza, do którego - do której - będą wszyscy zwracać się, bo - to oczywista - bez nich jakikolwiek dialog, poznanie i porozumienie są niemożliwe.


1 2 NASTĘPNA STRONA >>

TEXTUM- Agencja Usług Językowych, e-mail: contact@textum.pl, tel: +48 12 358 30 85, +48 503 544 390,
Jeśli widzisz błąd na tej stronie, napisz do nas